Archiwum kategorii: Po Mojemu

Bohemian Rhapsody.

W kwestii koszul zazwyczaj hołduję zasadzie, że najlepsze są takie, które dadzą solidną bazę pod cały zestaw i w subtelny sposób pozwolą wyeksponować jego wyraziste elementy takie jak krawat i poszetka. Patrząc na sporą kolekcję koszul białych i błękitnych zapragnąłem modelu zgoła odmiennego. Takiego, którego wzorzysty krzyk, nieco na zasadzie synestezji, będzie odczuwalny z dużego | Czytaj dalej »

P jak Preppy.

Amerykański medioznawca John Fiske w swej książce „Zrozumieć kulturę popularną”, a dokładniej w rodziale „Cała Ameryka nosi dżinsy” twierdzi, że ten najpopularniejszy na świecie krój spodni jest jedynym znaczącym wkładem, jaki Amerykanie wnieśli do światowego kanonu mody. Myślę, że w tym miejscu warto wspomnieć także o stylu Preppy, który na zachodzie już od ponad kilkudziesięciu lat | Czytaj dalej »

Formalnie nieformalny.

Mężczyzna staje niekiedy w obliczu sytuacji, do których nie był w stanie odpowiednio się przygotować, a które wymagają odeń wyglądu zupełnie innego aniżeli codzienny. Takich sytuacji, o których albo się nie myśli w ogóle, albo w przypadku których końcowym etapem myślowego procesu jest kategoryczne odrzucenie możliwości znalezienia się w niej. Ujmując krócej – sytuacji wymagającej | Czytaj dalej »

Klubowo na strychu.

Są takie sytuacje, w których mężczyzna zostaje postawiony przed trudnym wyborem adekwatnego doń stroju; garnitur za oficjalny, a podkoszulek i sweter zbytnio na przeciwstawnym biegunie. Dla sporej części „złotym środkiem” okaże się uniwersalna czarna marynarka i dżinsy, które, stosowane ogromnie często, w zamyśle mają komunikować: „zależy mi na odpowiednim wyglądzie, aczkolwiek nie przesadnie”.  Niestety jednak | Czytaj dalej »

Buntownik z przyczyny.

Tak jak przewidywałem, skórzana kurtka, prezentowana na blogu na początku listopada, okazała się jedną z moich najlepszych zdobyczy z drugiej ręki  – ciepłą, naturalną i praktyczną. Problemem było jej znaczne odstępstwo od stylistyki, w której utrzymana jest moja garderoba. Pewnego dnia jednak naszła mnie niecna myśl, by spróbować, poza klasyczną interpretacją, zastosować ją w połączeniu | Czytaj dalej »

Marynistycznie? Vol. 2

Swego czasu prezentowałem na blogu zestaw marynistyczny à rebours, którego głównym elementem były płócienne boat shoes. Bazując na tym zinterpretowanym w inny sposób klasycznym obuwiu, postanowiłem skompletować drugi zestaw luźno inspirowany stylem marynistycznym. Odrobinę bardziej formalny od poprzedniego, wpisujący się jednak w stylistykę preppy. Jak marynizm, to zrozumiałym jest, że nieodzowna triada czerwień-biel-granat musi być | Czytaj dalej »

„Życie jest jak bilard…”

  Wraz z początkiem października rozpoczął się dla mnie kolejny, drugi już rok studiów. Przez wielu ten policealny etap edukacji określany jest mianem najlepszego okresu w życiu i nie chodzi im bynajmniej o możliwość pogłębionej refleksji nad interesującymi  zagadnieniami naukowymi. Jeśli jednak nie podziela się tego rodzaju poglądu, zawsze można odnaleźć inny sposób na odnalezienie się | Czytaj dalej »

Po mojemu: moro

Trąci to truizmem, ale każdy sezon ma swoje trendy, a jednym z tegorocznych motywów, który jako must-have lansują projektanci, a w ślad za nimi eksperci ds. mody i sieciówki jest wzór moro (z ang. camo). Polski termin, określający wzór złożony najczęściej z wielu fantazyjnych plam w odcieniach zgniłej zieleni, jest akronimem stworzonej w PRL-u nazwy | Czytaj dalej »