Wyniki Badania Satysfakcji Czytelników 2017

Nie ma chyba lepszego sposobu na zbadanie przez twórcę preferencji swoich odbiorców niż ankieta. I choć trudno szukać w tego typu badaniu reprezentatywności dla ogółu osób śledzących stronę, to jednak wypełnienie kwestionariusza wymaga pewnego wysiłku. W konsekwencji zebrane w ten sposób dane pochodzą od osób, którym zależy na realnym wpływie na kierunek, w jakim w najbliższym czasie podąży strona. W ankiecie wzięło udział 320 czytelników (którzy momentami pomijali pytania, toteż liczba odpowiedzi może być niższa), co uważam za satysfakcjonujący wynik. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim tym, którzy znaleźli czas, by podzielić się swoimi sugestiami i odczuciami i zapraszam do zapoznania się z podsumowaniem badania 🙂

 

Wyniki w dwóch pierwszych pytaniach o demografię nie zaskakują. Znaczną większość odbiorców mojego bloga stanowią mężczyźni (choć prawdziwa proporcja może być nieco inna, przynajmniej tak wynikałoby ze statystyk dostępnych w panelu Google Analytics). Główną grupą odbiorców blogowych treści stanowią osoby młode (18-24), pozostałe przedziały wiekowe są także proporcjonalnie reprezentowane, co pokazuje, że publikowane tu treści mają pewien walor uniwersalności, która nie patrzy na metrykę.

Musze przyznać, że 45% udział osób pracujących w ogóle ankietowanych jest dla mnie nie lada zaskoczeniem, zwłaszcza w sytuacji, gdy skoreluje się ten wynik z pytaniem dotyczącym wieku. Wynik ów może także wskazywać na źródło tak dużego zainteresowania listami wyprzedażowymi. W podpunkcie inne pojawiło się wiele ciekawych odpowiedzi co także potwierdza, że do dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości coraz słabiej pasuje tradycyjny model zatrudnienia, oparty o stałą pracę wykonywaną w sztywnych ramach.

 

Prawie 50% respondentów śledzi moje poczynania od roku bądź krócej, w każdym kolejnym przedziale ilość ta spada, co nie dziwi, biorąc pod uwagę fakt znacznego poszerzenia się blogowej oferty w przeciągu kilku ostatnich lat. Niemniej jednak udział weteranów, którzy są ze mną od samych początków jest niezwykle miły. Gdy wziąć pod uwagę źródła ruchu prowadzącego do witryny, okaże się, że każde z nich generuje odpowiednią jego część.

Bardzo interesująco prezentują się wyniki pytania o częstotliwość odwiedzania strony – prawie 80% ankietowanych poświęca jej swoją uwagę co najmniej raz w tygodniu. Zgrywa się to także z kwestią pozyskiwania informacji o nowych wpisach, ponieważ dla ponad 50% respondentów to bezpośrednie wejście na bloga jest najpewniejszym na to sposobem.

 

Tak jak przy poprzednich badaniach, tak i tym razem okazało się, że całkiem pokaźna grupa Czytelników nie korzysta z moich kanałów social media. Obecność takich osób stanowi ą inspirację w kwestii tworzenia jeszcze większej ilości typowo poradnikowych, konkretnych materiałów. Potwierdza to także tezę, że zasięg bloga jest o wiele większy, niż można by sądzić jedynie w oparciu o towarzyszące mu media społecznościowe.

Ponad 90% udzielających odpowiedzi ocenia poziom wpisów na co najmniej 7 w dziesięciostopniowej skali (średnia 8,1), co uważam jest bardzo dobrym wynikiem. W porównaniu do poprzedniego badania zmieniła się także struktura ulubionych wpisów – nadal pozostają nimi poradniki, cieszy mnie jednak wysoki odsetek głosów oddanych na zestawy, kapsułkowe garderoby i wyprzedażowe listy. Co do brakujących treści, to nadal stawiacie na recenzje produktów, które mam nadzieję uda się w końcu w niedługim czasie wprowadzić do blogowego repertuaru. Cieszy mnie natomiast wyrażone zapotrzebowanie na materiały związane z męskim stylem życia.

Stosunek osób, które uważają treści publikowane na Dandym za inspirujące nie zmienił się w stosunku do ostatniego badania, utrzymując się na poziomie 92%.

90% respondentów ma pozytywny bądź neutralny stosunek do mojej działalności na kanale na Youtube. W najbliższym czasie planujemy razem z Piotrem zwiększenie częstotliwości pojawiania się nowych materiałów, więc może uda się nadać mu odpowiednią, satysfakcjonującą dla mnie i odbiorców dynamikę 🙂

Ponad 90% udzielających odpowiedzi ocenia moją wiarygodność na co najmniej pięć punktów w sześciostopniowej skali (średnia – 5,3). Biorąc pod uwagę fakt, że większość opracowań za największą siłę blogerów uznaje właśnie wiarygodność, nie pozostaje mi nic innego jak tylko się z tego wyniku cieszyć i jeszcze mocniej się starać, by ta nota nie uległa obniżeniu 🙂

Mimo że ponad pół roku temu we wpisie dotyczącym rzeczy, które wyniosłem z pracy w sklepie ogłosiłem moje przejście na pełnoetatowe blogowanie, prawie połowa respondentów wykazała w ankiecie, że ta informacja do nich nie dotarła. Jest to wyraźny sygnał, że będę musiał co pewien czas o tym przypominać, gdyż w dużej mierze jest to Wasz sukces. Bez Waszego zaangażowania i wsparcia nie byłbym w stanie nawet pomarzyć o tym, by przekształcić swoja pasję w pracę i jestem Wam za to ogromnie wdzięczny 🙂

W ostatnich pytaniach podjąłem temat komercyjnej strony blogowania i waszych opinii związanych z pojawianiem się na mojej stronie treści o charakterze sponsorowanym.  Ponad 60% respondentów uważa, że prezentowane przeze mnie wpisy reklamowe mają odpowiednią formę i są ciekawe treściowo. Dodając do tego 30% tych ankietowanych, którzy nie mają na ich temat zdania, niemalże 95 % wszystkich odpowiadających ma pozytywny bądź neutralny stosunek do treści sponsorowanych. Wartym odnotowania jest także fakt, że prawie 85% respondentów uważa publikowane przeze mnie materiały sponsorowane za dostatecznie jasno oznaczone. Ponad 56% respondentów zdecydowało się także na zakup polecanych przeze mnie na blogu produktów. Jest to dla mnie sygnał, że wszelkie wysiłki ponoszone w celu profesjonalizacji mojej blogowej działalności dają dobry, a także atrakcyjny dla odbiorców, efekt 🙂

Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję wszystkim tym, którzy zechcieli poświęcić swój cenny czas, by podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami i uwagami na temat mojej działalności.

Pozdrawiam Was serdecznie,

Dawid / Dandy

5 myśli nt. „Wyniki Badania Satysfakcji Czytelników 2017”

  1. Witam,

    Mam pytanie dotyczące spodni z wysokim/średnim stanem.
    W zestawach tylko z koszula + szelki wyglądam bardzo dziwnie. Pasek jakoś nie do końca mi pasuje w takich spodniach, za bardzo ściska brzuch i nie trzyma spodni na odpowiedniej wysokości. Czy boczne regulatory mogą być dobrym rozwiązaniem? Utrzymają spodnie na odpowiedniej wysokości? Zauważyłem to na kilku zdjęciach ( spodnie z wyższym stanem, pas bez szlufek i boczne regulatory) i wygląda to super, ale czy to jest praktyczne?

    Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź

    Pozdrawiam

    1. Cześć,

      Boczne regulatory mają pewną rolę w utrzymaniu spodni na swojej wysokości, ale, bazując na doświadczeniu, tej roli bym nie przeceniał. Na pewno nie są w stanie zapewnić takiego utrzymania jak szelki.

      Pozdrawiam,
      Dawid

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.