styl-marynistyczny-żeglarz-blezer-białe-spodnie-boat-shoes-8

Styl Marynistyczny (+Lookbook)

Styl marynistyczny jest jedną z najbardziej charakterystycznych konwencji, jakie znane są są współczesnej modzie. W jego ramach męski pragmatyzm niezwykle harmonijnie łączy się z dozą eleganckiego szyku. Jako że lato rozpoczęło nam się na dobre, a styl ten jest wybitnie letni, postanowiłem przygotować poradnik przybliżający jego podstawy wszystkim tym, którzy chcieliby zaadaptować jego elementy na gruncie własnej garderoby.

Partnerem dzisiejszego wpisu jest marka Vistula, znana Wam do tej pory z częstej obecności w ramach moich wyprzedażowych zestawień, a która w obecnym sezonie uczyniła styl żeglarski jednym z głównych motywów swojej letniej kolekcji. Niedawno w ich internetowej witrynie jak i salonach stacjonarnych rozpoczęła się sezonowa wyprzedaż. Z tego powodu zachęcam was do zapoznania się z ich ofertą, w ramach której możecie obecnie nabyć wiele klasycznych fasonów z rabatem dochodzącym do 70%. Część polecanych przeze mnie artykułów znajdziecie podlinkowane w dalszej części wpisu, jak zwykle jednak zachęcam do zapoznania się z całością oferty.

Homo Nauticus


„Sposób, w jaki przygotowują swoje łodzie (rdzenni Amerykanie)”, rycina Theodora de Bry; źródło – Wikimedia Commons.

Od zarania ludzkości łodzie były jednym z kluczowych narzędzi budowy cywilizacji. Wiele Czytelniczek i Czytelników pamięta zapewne ze szkoły, że pierwsze z organizacji państwowych powstawały w dorzeczach wielkich rzek. Wykonane z wydrążonego pnia dłubanki i kajaki (kanu), czy też złożone z kilku bali przewiązanych włóknistym sznurem tratwy pomagały przekształcać rzeki w efektywne szlaki komunikacyjne. Oprócz szybkiego transportu dóbr i osób, umożliwiały one także sprawne przemieszczanie się posłańców, których aktywność była niezbędna do utrzymania w ryzach całości państwa.

egipski statek na morzu czerwonym pne wikimedia commons styl marynistyczny
Egipski statek na Morzu czerwonym około 1250 r. p.n.e.; źródło – Wikimedia Commons.

Mimo, że morska woda jest jednym z najbardziej nieprzewidywalnych i niebezpiecznych żywiołów, perspektywa jego poskromienia i wykorzystania jego siły do swoich celów nieustannie pchała konstruktorów do ulepszania swoich projektów. Milowym krokiem w rozwoju żeglugi okazało się zastąpienie tratw i łódek nowym wynalazkiem – statkiem. Nie ma co do tego stuprocentowej pewności, ale wiele historyków wskazuje, że pierwotne statki były wytworami starożytnych Egipcjan, którzy jako pierwsi wykorzystywali je do długodystansowych wypraw handlowych i ekspedycyjnych. Inwencję mieszkańców Egiptu podchwyciły także inne nacje basenu Morza Śródziemnego, co doprowadziło do zintensyfikowania wymiany handlowej w regionie. Jako ciekawostkę dodam, że do dziś jednym ze sposobów badania stanu przeszłej ekonomii jest eksploracja akwenów w poszukiwaniu statków handlowych, które zatonęły nie dotarłszy do celu. Im więcej było takich statków, tym w lepszym stanie znajdowała się gospodarka danego regionu. Mała ilość zatopionych statków oznaczała bowiem, że mniej takowych statków zostało wysłanych. Świadczy to o tym, że znacznie mniej handlowców, ze względu na trudną sytuację, decydowało się na ryzykowną inwestycję w wodny transport.

Kolejny dynamiczny rozwój sztuki żeglarskiej przypada na koniec średniowiecza i jest związany z usprawnieniem technik nawigacji, jak i wyposażenia statków (warto wspomnieć choćby busolę, czy lepszy takielunek, jak i trwalsze maszty). Równolegle rozwija się także sztuka kartografii, napędzana przez odkrycia nowych lądów, jak Australia czy Ameryka. Nowe osiągnięcia na polu konstrukcji statków pozwalają im pływać szybciej, być bardziej zwrotnymi, jak również pozostawać na wodzie dłużej niż kiedykolwiek. Żegluga staje się dochodowym biznesem, co potwierdza powstanie tworów takich jak Związek Miast Handlowych Europy Północnej znany jako Hanza.

Począwszy od nowożytności wielkość floty i jej tonaż staje się jednym z głównych wyznaczników militarnej siły państwa. Przekonał się o tym bardzo boleśnie francuski, napoleoński lew, kiedy to w początkach XIX wieku przyszło mu stanąć w szranki z brytyjskim wielorybem. Zintensyfikowanie użytku statków do celów wojennych przyspieszyło rozwój marynistycznego umundurowania, z którego w prostej linii wywodzi się większość znanych nam dziś rozwiązań, charakterystycznych dla stylu marynistycznego.


przegląd floty czarnomorskiej ivan aivazovski styl marynistyczny„Przegląd floty Czarnomorskiej”,  jeden z moich ulubionych morskich obrazów, Ivan Aivazovsky, 1849 r.

Przechodząc już do części poświęconej modzie, mam dla Was siedem w mojej opinii kluczowych elementów, o których należy pamiętać, kiedy podejmiemy decyzję o zaadaptowaniu stylu marynistycznego na gruncie własnej garderoby.

1. Nautyczna paleta kolorystyczna

styl marynistyczny kotwica marynistyczna paleta kolorów granat biel czerwień turkus beż szarość

Granat

Jest to klasyczny kolor mundurowy, nierzadko jednoznacznie kojarzący się z marynistycznym stylem. Jako kolor bazowy dla mody męskiej jest niezwykle uniwersalny, bardzo dobrze łączy się z innymi, dając solidną bazę pod ekspozycję bardziej wyrazistych barw. Jest dostojny i poważny, dodatkowo świetnie współgra ze wszystkimi typami karnacji i kolorów skóry.

Biel

W połączeniu z granatem w formie poziomych, regularnie rozstawionych pasów stał się wizytówką marynarskiego uniformu. Biel występuje w przypadku większości stosowanych w statkach i łódkach żagli, wiele nowoczesnych statków wyposażana jest także w poszycie w tym właśnie kolorze. Naturalną inspiracją dla bieli w stylu nautycznym może być widok spienionej wody w postaci kilwateru (czyli śladu torowego, pozostawianego za sobą przez turbinę statku).

Czerwień

Kolor czerwony, jako jednoznacznie wyróżniający się na tle niebiesko-białej morskiej palety, stanowił idealny wybór w przypadku tak strategicznie ważnych elementów, jak np. koła ratunkowe czy boje. Z tego powodu wielu marynarzy, jak choćby ikoniczny, uzależniony od szpinaku bohater kreskówki Popeye, nosiło u swej szyi przewiązane czerwone chusty. Ponadto szkarłatny odcień czerwieni do dziś jest charakterystycznym kolorem dla wielu jednostek mundurowych, zarówno wodnych, jak i lądowych.

Turkus

Pochodna niebieskiego, jednoznacznie kojarząca się w widokiem morskiej wody. Jako mniej bazowa odmiana tego koloru znakomicie odnajduje się w przypadku akcesoriów, których zadaniem jest dyskretne podkreślenie nautycznego charakteru zestawów.

Złoty beż

Kolor słońca, zdobiącego morski brzeg piasku, surowego drewna, marynarskich lin i złotych okuć niektórych elementów statku. Będąc kolorem ciepłym, stanowi idealny kontrapunkt dla typowo zimnych odcieni niebieskiego, dlatego też warto stawiać na niego w kwestii dyskretnych akcentów, najczęściej w postaci akcesoriów.

Jasna szarość

Nieznany autor rzekł kiedyś, że najgorszy dzień na morzu i tak jest lepszy od najlepszego dnia na lądzie. A że niespokojnych dni na morzu niekiedy jest sporo, nie dziwi więc, że i dla charakterystycznej, sztormowej jasnej szarości znajdzie się w tym zestawieniu miejsce. Szarość w roli koloru bazowego będzie idealnym spoiwem wszędzie tam, gdzie żaden inny kolor nie będzie wydawał się dość stonowany.

2. Blezer

navy-blazer-jacket-brooks-brothers-klasyczny-blezer-styl-marynistyczny
Źródło: brooksbrothers.com

Klasyczny blezer był jednym z najbardziej podstawowych elementów garderoby XX-wiecznych gentlemanów i zarazem jednym z największych osiągnięć sztuki ówczesnego krawiectwa.

Wiele artykułów definiuje blezer jako marynarkę sportową i niewątpliwie jest to słuszne, ale nie każda sportowa marynarka będzie posiadać cechy charakterystyczne dla kanonicznego modelu. By marynarka była blezerem musi spełniać pięć podstawowych kryteriów:

  • nie może być ona elementem garnituru, gdyż jest przeznaczona zawsze do noszenia z kontrastującymi spodniami
  • powinna posiadać fakturowaną, mniej formalną od czesankowej, garniturowej wełny tkaninę; najbardziej klasycznym wyborem na lato będzie wełna typu hopsack albo tropik, len bądź bawełna, na zimę zaś odpowiednie będą wełniane flanele i serże
  • przy dwurzędowym fasonie występuje w wersjach 6×2, 6×3, 8×3, przy jednorzędowym zaś zapinana jest na dwa albo trzy guziki
  • same guziki zaś powinny być metalowe (najczęściej srebrne bądź złote) albo wykonane z macicy perłowej, mogą dodatkowo być przyozdobione emblematem (te, na których umieszczono motyw kotwicy i sznura nazywane są na wyspach Nelson buttons, od nazwiska najsłynniejszego admirała w historii brytyjskiej floty Horatio Nelsona)
  • charakteryzuje się kolorystyką utrzymaną w odcieniach granatu, ciemnego borda i butelkowej zieleni; mniej częste, ale także mieszczące się w kanonie bywają modele przyozdobione grubymi wielokolorowymi pasami

Literatura wyróżnia także dwa kryteria poboczne, których spełnienie jest opcjonalne:

  • jej klapy i brzegi mogą być przyozdobione kontrastową lamówką
  • na wysokości brustaszy może mieć umieszczony wyszywany emblemat, symbolizujący przynależność do sportowego klubu, stowarzyszenia czy uczelni

blezer-vistula-granatowy
Bawełniany model z obecnej kolekcji inspirowany stylistyką blezera

Etymologia samej nazwy nie jest do końca jasna, autorzy często powołują się na dwa źródła. Wedle pierwszego słowem blazers określano marynarki członków powstałego w 1825 r. przy Cambridge Lady Margaret Boat Club . Marynarki te były szkarłatnoczerwone, mieniły się niczym płomień, co wywodziłoby nazwę od angielskiego czasownika to blaze. Druga, bardziej popularna historia związana z powstaniem tej nazwy prowadzi nas do inspekcji jednostki brytyjskiej floty pod nazwą HMS Blazer, której w 1857 r. dokonała królowa Wiktoria. Poszczególne oddziały Royal Navy nie posiadały w tamtym czasie ujednoliconego umundurowania. Dowódca wspomnianej jednostki, by zaimponować królowej, zdecydował się odziać swoich towarzyszy w dwurzędowe marynarki zapinane na mosiężne guziki. Ubiór ten ponoć tak bardzo spodobał się królowej, że w niedługim czasie stał się obowiązującym dla wszystkich przedstawicieli brytyjskiej floty. W tej wersji element garderoby zapożyczył miano od nazwy jednostki.

Warto tez wspomnieć, że sama nazwa  blazer została nadana pierwszemu statkowi w 1979 przez George’a Spencera, przewodniczącego Royal Navy, pokrywając się tym samym z imieniem jednego z jego sześciu psów rasy Foxhound Amerykański. Po sprzedaży owego statku brytyjska marynarka postanowiła wykorzystać tę samą nazwę w przypadku kolejnych, w efekcie czego siódmy HMS Blazer P279 kontroluje brytyjską strefę morską po dziś dzień.

3. Biało-granatowe pasy (bretońskie)

styl marynistyczny pasy biało granatowe tshirtSweter / Longsleeve / T-shirt

Historia tzw. Breton Shirt, czyli  koszulki z długimi rękawami, wykonanej z bawełny bądź wełny i przyozdobionej charakterystycznymi biało-granatowymi pasami, jest nierozerwalnie związana z żeglarzami i marynarzami wykonującymi swój zawód u północnych wybrzeży Francji (w tym też Bretanii, od której owa koszulka przejęła swą angielską nazwę). Wzór ów miał głęboko pragmatyczny rodowód – jego zadaniem było zapewnienie dobrej widoczności podczas pobytu na morzu (z tego powodu bluzy z tym motywem były elementem uniformu francuskiej marynarki wojennej od drugiej połowy XIX w.). Oryginalny design przewidywał zastosowanie 21 pasów, po jednym na każde zwycięstwo Napoleona, szybko jednak pojawiło się wiele regionalnych wariacji pomijających to kryterium. Francuski „pasiak” zdobywał coraz większe grono zwolenników, w czym niewątpliwą rolę odegrało liczne grono słynnych ambasadorów jak np. Marylin Monroe, Coco Chanel, Pablo Picasso, czy James Dean. Z czasem charakterystyczne biało-granatowe pasy przerzucono z t-shirtów na inne elementy garderoby, przekształcając ów wzór w wizytówkę stylu nautycznego. Obecnie motyw ten bywa reinterpretowany poprzez zamianę kolorów (np. granatu na czerwień), jak również zaburzenie regularności wzoru (w t-shirtach np. poprzez dodanie jednolitej kieszonki). Absolutny klasyk, nie dziwi więc, że i w przypadku mojej letniej kapsułkowej garderoby w stylu casual znalazło się dla niego miejsce.

4. Motyw kotwicy

branosletki kotwica styl marynistyczny
Źródło: kieljamespatrick.com

Mało kto jest chyba w stanie wyobrazić sobie styl marynistyczny bez niezwykle charakterystycznej kotwicy. Motyw ten najczęściej przyozdabia akcesoria w postaci materiałowych bransoletek, skarpet, krawatów czy poszetek, co nie znaczy, że nie można go spotkać także w przypadku innych elementów garderoby (w formie nadruku pojawia się często na t-shirtach). Niektóre marki, jak np. Kiel James Patrick czy Trashness, umiłowały go sobie tak bardzo, że postanowiły uczynić go swoimi wyróżnikami. Motyw kotwicy jest bardzo dobrą opcją zarówno dla tych, którzy lubią zgrywanie wszystkich elementów zestawu w jednolitej konwencji, jak również tych, którzy lubią dorzucać nautyczne akcenty do niemarynistycznych kompozycji.

5. Plecione i parciane paski

elastyczne paski plecione marynistyczny styl

 Kobaltowy / Granatowo-czerwony / Granatowy

Paski plecione i parciane, głównie ze względu na swoją trójwymiarowość, są wybitnie nieformalne i z tego powodu idealnie wpisują się w styl marynistyczny. Klasyczne plecionki wykonywane były w całości ze skóry bądź połączenia różnych skór, obecnie zaś spotkać można modele wykorzystujące także materiały tekstylne i ich połączenia ze skórą czy jutą. Jestem fanem plecionych pasków także dlatego, że są one odporne na wahania wagi – nie posiadają bowiem dziurek, które wyznaczałyby sztywno zakres możliwości ich zapinania.

nautical belts paski parciane marynistyczny styl
Źródło: vineyardvines.com

Paski parciane wykonuje się ze sztywnej tkaniny, która niekiedy bywa wykończona na końcach skórą. Typowo marynistycznymi odmianami tego typu paska będą modele, w których tradycyjną klamrę zastąpiono metalowymi oczkami. Te z okrągłym zapięciem nazywa się o-ring, te z jednym prostym brzegiem zaś d-ring. Występują w szerokiej palecie kolorystycznej, w wersji jednolitej bądź przyozdobionej poziomymi, kilkukolorowymi pasami.

Na osobne wspomnienie zasługują parciane paski do zegarków (tzw. nato straps), które pozwalają nawet najbardziej eleganckiemu zegarkowi nadać odrobinę marynistycznego stylu.

6. Chinosy (Khakis) i szorty

spodnie męskie chino chinosy styl marynistyczny
Koralowe / Beżowe / Białe

Chinosy jako spodnie w kroju zbliżonym do formalnych, wełnianych spodni garniturowych, wykonane jednak z bawełnianej tkaniny w kolorze jasnobeżowym były elementem letnich mundurów wielu armii już od początków XIX wieku. Jak wiele militarnie inspirowanych klasyków swą popularność na gruncie mody codziennej zyskały po II Wojnie Światowej, kiedy to po zakończeniu działań wojennych duża ich ilość trafiła do sklepów z odzieżą z demobilu. Pierwotnie wykonane z drelichowej bawełny, obecnie jako fason mogą być wykonane także z lnu, denimu czy mieszanek bawełny z lnem. Pozamateriałowym konstytutywnym elementem chinosów jest kształt ich kieszeni; klasyczny model posiada dwie skośne kieszenie boczne, jak również dwie wpuszczane, umieszczane z tyłu (niekiedy zapinane na guziki). Co do koloru, najlepiej poruszać się we wspomnianej powyżej nautycznej palecie granatu, bieli i czerwieni, co nie oznacza, że najbardziej klasyczny odcień jasnego beżu (z hinduskiego khaki, co przetłumaczyć można jako „ubrudzony pyłem”; za oceanem nadal używa się określenia khakis w stosunku do chinosów w kolorze beżu). W przypadku marynistycznych chinosów częstym zabiegiem jest podwijanie ich nogawek. Jeśli chcemy zdecydować się na takowe rozwiązanie, to przy zakupie warto zwrócić uwagę na to, by nogawki posiadały nadmiar materiału, który zostanie skonsumowany przez podwinięcie (pin roll).

szorty męskie chino krótkie spodnie marynistyczny styl
Granatowe / Turkusowe / Beżowe

Elementem zapewniającym sporą dozę komfortu nie tylko podczas uprawiania sportów wodnych są szorty. Klasyczny fason szortów nie odbiega za bardzo od tego, który scharakteryzowaliśmy powyżej dla chinosów. W jednej kwestii jednak posiadają znaczną przewagę nad swoimi bardziej formalnymi kuzynami – o wiele wdzięczniej znoszą pokrycie ich powierzchni wzorem. W efekcie możemy spotkać szeroką gamę szortów przyozdobionych marynistycznymi poziomymi paskami, grochami, rombami czy motywami kwiatowymi. W ofercie sklepów można także znaleźć modele inspirowane stylem preppy w formie tzw. critter pants, czyli wykonanych z tkaniny pokrytej regularnie rozstawionymi motywami graficznymi (rakietki do tenisa, łódki, lilijki (fleur de lis), motywy zwierzęce etc.).

7. Boat Shoes

boat shoes deck buty mokasyny żeglarskie styl marynistyczny
Boat Shoes

Pierwotny fason butów żeglarskich został opracowany w 1935 roku przez Freda E. Sperrego, żeglarza-amatora twórcę i właściciela firmy Sperry. Był on odpowiedzią na zapotrzebowanie podobnych Sperremu żeglarzy na obuwie trzymające się stopy i zapewniające równocześnie zwiększoną przyczepność do pokładu statku. Pierwszy parametr zapewniało zastosowanie okalającego kostkę paska skóry, który umożliwiał wiązanie ich w specjalny sposób.  Drugi zaś uzyskano dzięki wyżłobieniu w podeszwie buta wielu płytkich rowków. Pomysł ów podsunęła Sperremu obserwacja jego ukochanego cocker spaniela, który to, dzięki rowkowatej strukturze opuszków łap, niezwykle sprawnie poruszał się po śliskiej tafli lodu. Opatentowanie tego rozwiązania i przekonanie firmy Converse do podjęcia współpracy w celu jego spopularyzowania sprawiły, że jest to dzisiaj jeden z najpopularniejszych modeli męskiego obuwia.

Klasyczne Deck Shoes przyjmują formę mokasyna wyposażonego w kauczukową podeszwę typu non-marking, wiązanego przy pomocy skórzanych rzemieni. Najbardziej uniwersalnymi kolorami w przypadku tych butów są: granat typu navy (najczęściej w parze z podeszwą i rzemieniami w kolorze białym), brąz, jak również połączenia tych dwóch kolorów w ramach jednego modelu. Do ich produkcji wykorzystuje się najczęściej skóry nubukowe, zamszowe i fakturowane, nierzadko spotkać można także modele wykonane z materiałów tekstylnych. Tradycyjnie zakładano je wyłącznie na gołą stopę, obecnie jednak lepszą i bardziej higieniczną opcją będzie zastosowanie płytkich, niewidzialnych „stopek”.  Kiedy temperatury nieco się obniżą, a my nadal chcemy cieszyć się ich wygodą, to nie ma problemu, by nosić je także ze skarpetami, przy czym rekomendowałbym w tym miejscu skarpetki pasiaste.

W celu wzbogacenia poradnika także dozą konkretnej inspiracji, przygotowałem dla Was cztery zestawy utrzymane w całej szerokości marynistycznego spektrum. Tłem sesji stały się miejsca położone nad brzegami Odry, które w ostatnim czasie, dzięki licznym akcjom renowacyjnym, nabrały całkiem nautycznego charakteru. Dużą rolę w uzyskaniu takiego efektu zdjęciowego odegrało także zaangażowanie i wprawne oko Adama Ptaka, autora dzisiejszych ujęć jak i grafiki z kolorami z początku wpisu. Zapraszam do zapoznania się z rezultatami naszej pracy 🙂

#1 Majtek

styl marynistyczny majtek czerwone spodnie chinosy t-shirt w pasy

styl marynistyczny majtek czerwone spodnie chinosy t-shirt w pasy

styl marynistyczny majtek czerwone spodnie chinosy boat shoes deck mokasyny żeglarskie

Umówmy się, czerwone spodnie nie są najlepszym wyborem, jeśli nie lubimy wyróżniać się z tłumu. Są jednak bardzo dobrą opcją, jeśli jesteśmy szukamy sposobu na podkręcenie naszej spodniowej garderoby. Zwłaszcza w sezonie letnim, kiedy to popuszczenie wodzy kolorystycznej fantazji jest nawet wskazane. Ten konkretny model, w zależności od stopnia nasycenia światła raz jawi się bardziej jako czerwony, innym razem zaś bardziej koralowy. Z tego powodu przypomina legendarne Nantucket Reds od Murrays – spodnie wykonane z płóciennej tkaniny w intensywnym odcieniu czerwieni, która szlachetnie blaknie wraz z użytkowaniem. Podwinięcie ich nogawek pozwala należnie wyeksponować trójkolorowe, nubukowe boat shoes.

Na osobne wspomnienie zasługuje wykonany z fakturowanej tkaniny o otwartym splocie marynistyczny t-shirt, który z miejsca stał się moim faworytem w ciepłe dni. Ciekawa struktura, ładny odcień granatu, luźniejszy fason i regularnie rozstawiony wzór to klucz, by nawet przy totalnym klasyku uzyskać ciekawą, nową wartość. Na pewno tego lata jeszcze wiele razy będzie mnie można spotkać na ulicach Wrocławia w takim anturażu. Na stronie internetowej został jedynie rozmiar M, ale całkiem sporo ostało się ich jeszcze po salonach, więc jeśli przypadł Wam do gustu tak jak mnie, to warto się wybrać do najbliższego.

styl-marynistyczny-majtek-czerwone-spodnie-chinosy-t-shirt-w-pasy-3

styl-marynistyczny-majtek-czerwone-spodnie-chinosy-t-shirt-w-pasy-4

styl-marynistyczny-majtek-czerwone-spodnie-chinosy-t-shirt-w-pasy-5

styl-marynistyczny-majtek-czerwone-spodnie-chinosy-t-shirt-w-pasy-6

styl-marynistyczny-majtek-czerwone-spodnie-chinosy-t-shirt-w-pasy-7

T-shirt – Vistula
Zegarek – Daniel Wellington
Spodnie – Vistula
Buty – Vistula

#2 Marynarz

styl-marynistyczny-żeglarz-blezer-białe-spodnie-boat-shoes-1

styl-marynistyczny-żeglarz-blezer-białe-spodnie-boat-shoes-2

styl-marynistyczny-żeglarz-blezer-białe-spodnie-boat-shoes-3

styl-marynistyczny-żeglarz-blezer-t-shirt-w-pasy-kotwica-bransoletka-4

Blezer i pasiak? Klasyka klasyki, więc nie dziwne, że i takiej propozycji nie mogło w tym zestawieniu zabraknąć. Odcięcie granatowej góry białymi spodniami buduje ładne proporcje całości, w czym niemała rolę odgrywa inspirowana blezerem marynarka o tradycyjnych proporcjach i nie ściśle taliowanym fasonie. Wspominane już wcześniej boat shoes, jako granatowy akcent w dolnej partii zestawu spinają całość kolorystyczną klamrą, która jest jednym z najlepszych sposobów na uzyskanie spójnego męskiego zestawu. Brak poszetki (w mojej ocenie przy tak nieformalnym zestawie nie jest ściśle wymagana, gdyż zaburzałaby prostą linię brustaszy) rekompensują detale w postaci bransoletki z kotwicą, jak również wpinki z tym samym motywem. Owa wpinka kiedyś była kolczykiem. Ale już nie jest 🙂

styl-marynistyczny-żeglarz-blezer-białe-spodnie-boat-shoes-5

styl-marynistyczny-żeglarz-blezer-białe-spodnie-boat-shoes-6

styl-marynistyczny-żeglarz-blezer-białe-spodnie-boat-shoes-7

styl-marynistyczny-żeglarz-blezer-białe-spodnie-boat-shoes-8

Marynarka – Vistula
T-shirt – Vistula
Wpinka – no name
Spodnie – H&M
Buty – Vistula

#3 Syn właściciela statku

styl-marynistyczny-szorty-koszula-ocbd-pleciony-pasek-tassel-loafers-łódka-1

styl-marynistyczny-szorty-koszula-ocbd-pleciony-pasek-tassel-loafers-łódka-2

styl-marynistyczny-szorty-koszula-ocbd-pleciony-pasek-tassel-loafers-łódka-3

Znacie to uczucie, kiedy prosicie swojego Tatę o użyczenie Wam jachtu, a ten z uśmiechem się zgadza i dorzuca Wam jeszcze złotą kartę kredytową, byście mogli się solidnie zabawić z kumplami? Ja też nie. Nie oznacza to jednak, że nie mogę poczuć się jako ten dziedzic fortuny, zakładając szorty i białą koszulę ocbd, narzucając na nią sweter w biało-granatowo-czerwone pasy. Każde ubranie jest przebraniem, elementem wytworzonej przez człowieka kultury i konwencji. Współczesna moda męska daje tak wielkie możliwości, że aż grzechem byłoby z nich nie skorzystać. A że mam z tego całkiem wiele frajdy, to nie przychodzi mi to z trudem 😉

styl-marynistyczny-szorty-koszula-ocbd-pleciony-pasek-tassel-loafers-łódka-4

styl-marynistyczny-szorty-koszula-ocbd-pleciony-pasek-tassel-loafers-łódka-5

styl-marynistyczny-szorty-koszula-ocbd-pleciony-pasek-tassel-loafers-łódka-6

styl-marynistyczny-szorty-koszula-ocbd-pleciony-pasek-tassel-loafers-łódka-7

Koszula – Miler Menswear
Sweter – Isolde(vintage)
Okulary – River Island
Bransoletka – Trashness
Pasek – Vistula
Szorty – Vistula
Buty – Massimo Dutti

#4 Kapitan

styl-marynistyczny-kapitan-blezer-regimental-tie-grenadyna-czerwone-spodnie-loafersy-zestaw-koordynowany-1

styl-marynistyczny-kapitan-blezer-regimental-tie-grenadyna-czerwone-spodnie-loafersy-zestaw-koordynowany-2

styl-marynistyczny-kapitan-blezer-regimental-tie-grenadyna-czerwone-spodnie-loafersy-zestaw-koordynowany-3

styl-marynistyczny-kapitan-blezer-regimental-tie-grenadyna-czerwone-spodnie-loafersy-zestaw-koordynowany-4

Ale żeby nie było do końca aż tak luźno, warto zainspirować się także bezpośrednim przodkiem wielu nautycznych elementów w postaci starego, dobrego kapitańskiego munduru. W jego ramach czerwone spodnie łączą się z loafersami (tym razem obecne są także pasiaste skarpety) i granatowym blezerem. Ramę tę uzupełniają błękitna koszula wykonana z bawełny o niemalże płóciennym splocie i wyposażona w mankiet francuski oraz krawat z grenadyny przyozdobiony regimentalnymi pasami i komplementarna doń, najbardziej uniwersalna w mojej kolekcji poszetka. Krawat jest bardzo dobrym przykładem na to, że czasami warto zajrzeć w głąb szafy w poszukiwaniu elementów, o których istnieniu zdążyło się już zapomnieć. Jest wykonany z korespondującej fakturą z blezerem grenadyny i pasuje do tego zestawu idealnie, gdyż łączy w sobie wiele kolorów zastosowanych w przypadku innych elementów. Jest niezwykle piękny i bardzo dobrze się wiąże, a mimo to nigdy wcześniej nie miałem go na sobie. Nie będzie innej rady, jak tylko ów stracony czas nadrobić 🙂

styl-marynistyczny-kapitan-blezer-regimental-tie-grenadyna-czerwone-spodnie-loafersy-zestaw-koordynowany-5

styl-marynistyczny-kapitan-granatowe-tassel-loafers-loafery

styl-marynistyczny-kapitan-blezer-regimental-tie-grenadyna-czerwone-spodnie-loafersy-zestaw-koordynowany-7

styl-marynistyczny-kapitan-blezer-regimental-tie-grenadyna-czerwone-spodnie-loafersy-zestaw-koordynowany-8

Marynarka – Vistula
Koszula – Hugo Boss (vintage)
Krawat – Fraser Steen (vintage)
Poszetka – Shibumi
Spodnie – Vistula
Buty – Massimo Dutti

Na koniec chciałbym Was prosić, byście w poniższej ankiecie wskazali, który z zaprezentowanych zestawów przypadł Wam  do gustu najbardziej. Wszelkie uzasadnienia wyrażone w komentarzach będą jak najbardziej mile widziane 🙂



Mam nadzieję, że dzisiejszy materiał przypadł Wam do gustu i rozwiał wątpliwości dotyczące marynistycznej stylistyki. Jeśli uznacie go za wartościowy, to będę niezmiernie wdzięczny za wszelkie komentarze, lajki i udostępnienia w mediach społecznościowych, dzięki którym blog będzie mógł dotrzeć do nowych potencjalnych odbiorców.

W tym miejscu pragnę podziękować Vistuli za wsparcie tego poradnika, bez którego to wsparcia nie mógłby on powstać w takiej formie. Serdeczne wyrazy uznania należą się także Paniom z obsługi dwóch stacjonarnych salonów Vistuli we Wrocławiu: Pani Olimpii z CH Korona, oraz Pani Agnieszki z CH Magnolia Park, bez zaangażowania których nie udałoby się całej akcji przeprowadzić tak sprawnie i szybko.

Dziękuję Wam za poświęcony nam dziś czas i uwagę i do, mam nadzieję, kolejnego napisania 🙂

Pozdrawiam,

Dawid / Dandy

18 myśli nt. „Styl Marynistyczny (+Lookbook)”

  1. Czy do zestawu „Syn właściciela statku” (xD) pasowałyby brązowe boat shoes i brązowy pasek zamiast mokasynów i paska plecionki?

  2. Rewelacyjna sesja i zestawy, ale jak dla mnie show skradł zestaw 3 oczywiście 😀 Ten styl wyjątkowo lubię bo kojarzy się tylko i wyłącznie z czymś przyjemnym- wakacjami i spokojnym przeżywaniem czasu nad wodą, a poza tym jest po prostu ładny. Ponadto mokasyny żeglarskie uważam za cudowne buty, a nie wiedziałem że vistula stworzyła taki piękny model.
    Pozdrawiam 😉

    1. Dzięki serdeczne za miłe słowa! Przyznam, że nieco zaskoczyła mnie popularność trójki, bo zestaw ten został dorzucony na koniec jako bonusowy. Czasami warto nie sugerować się tylko swoim oglądem i przetestować swoje przypuszczenia w praktyce 😀

      Pozdrawiam!

    1. Jest to bardzo charakterystyczny styl, przez co może niekiedy wydawać się zbyt ekstrawagancki. Zawsze powtarzam, że warto być selektywnym i wybierać tylko te opcje, które najbardziej nam pasują 🙂

  3. Odnośnie tego granatowego blazera Vistuli. Nabył go Pan na własność, czy „zagrał” tylko gościnnie w tym poście? Ciekawy jestem, jak Pan ocenia tę marynarkę? Chciałbym kupić swoją pierwszą „dwurzędówkę”, cena jest zachęcająca, kolor uniwersalny. Warto?

    1. Blezer zagościł się już w mojej szafie. Model jest bardzo udany, ma bardzo ładne odszycie i tkanina nadaje mu wiele nieformalnego uroku. Jak widać po moich zdjęciach proporcje też ma odpowiednie, co w przypadku wielu współczesnych dwurzędówek jest problemem. Ciągle waham się, czy nie wymienić w niej guzików na metalowe, by całkiem ją „ublezerowić”. Podsumowując: polecam z całego serca 🙂

  4. Hm..sam jestem synem właściciela statku, ale tak nie wyglądam =D Sweter wiązany na ramionach wygląda jednak świetnie!

  5. Jeden z moich ulubionych styli na lato – często się nim inspiruję. A bransoletki z kotwicami to już coś, bez czego nie obejdzie się moja stylizacja w ciepłe dni 🙂 pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.