Kurtka puchowa – nie dla eleganta?

dc_puchówka-0799

Wraz z początkiem roku zima postanowiła jednak zaszczycić nas swoją obecnością i tym samym postawić nas bardzo często w sytuacji wyboru  między wyglądem, a odczuciem termicznego komfortu. Nie neguję tego, że w klasycznie eleganckich ubraniach da się przetrzymać ekstremalnie niskie temperatury, zwracam jednak uwagę na fakt, że z wielu względów może byc to uciążliwe. Dzisiejsze płaszcze czy klasyczne kurtki ustępują najczęściej gramaturą tym modelom, jakie szyto jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Z tego powodu trzeba je docieplać kolejnymi warstwami, a zbyt duża ich ilość może doprowadzić do przegrzania, kiedy to znajdziemy się u naszego celu. Panaceum na wspomniane niedogodności stanowi model, który dla pragmatycznie nastawionych mężczyzn jest jedynym słusznym wyborem, podczas gdy dla wielu zwolenników klasyki jest niczym więcej jak oznaką wynikającej z lenistwa bylejakości. Kurtka puchowa – temat zdecydowanie z gatunku love or hate.

dc_puchówka-0806

dc_puchówka-0835

Popularność tego typu modeli w okresie zimowym nie dziwi, jako że w jego ramach zespala się zmyślność matki natury z osiągnięciami ludzkiej techniki. Bo to dopiero połączenie najlepszego naturalnego termoizolatora w postaci ptasiego pierza i puchu wraz z techniczną, często odporną na zagniecenia i wododporną tkaniną daje nam ochronę, bez której większość mężczyzn nie wyobraża sobie zimowych mrozów. Technikalia technikaliami, ale to nie one stanowią tu problem, bo pies jest pogrzebany w kwestiach wizualnych. Jako że takie kurtki kojarzą się ze stylem sportowym, tak zdaje się, że najwięcej do powiedzenia w kwestii ich produkcji, sprzedaży i promocji mają firmy zajmujące się szyciem nieformalnej odzieży. Patrząc na ulice mozna odnieść wrażenie, że całe zastępy speców od komunikacji zdążyły już przekonać większość klientów, że dobra puchówka musi być maksymalnie sportowa, skrzyć się syntetycznym blaskiem neonowej, poliestrowej tkaniny i eksponować markę producenta w każdym mozliwym miejscu. Bo tylko wtedy będzie odpowiednio wytrzymała, by stawić czoła wyzwaniom, jakie stawi przed nią zdobywczy styl życia noszącego.

dc_puchówka-0814

dc_puchówka-0829

dc_puchówka-0821

dc_puchówka-0815

Po raz kolejny, by zostać odpowiednio zrozumianym, muszę wytłumaczyć się z wypowiedzianych wcześniej słów. Nie ma niczego złego w noszeniu skrajnie sportowych kurtek. Problem jednak zaczyna sie wtedy, kiedy taki wybitnie nieformalny model planujemy wplesć w codzienną, smart-casualową garderobę, co narazić nas może na stylistyczny zgrzyt. To, co pasować będzie na wypad w góry czy posiedzenie przy grzanym winie po udanym zjeździe slalomem, raczej nie odnajdzie się w miejskiej, choć zmrożonej, dżungli (wyłączając klasyczną konwencję Apres Ski, ale ta z założenia nie jest aż tak bardzo sportowa i wywodzi się z czasów, kiedy w każdej sytuacji obowiązywał sformalizowany dress-code).

dc_puchówka-0837

dc_puchówka-0826-2

dc_puchówka-0831

dc_puchówka-0842

To, co się wydaje może jednak różnić się od rzeczywistości, i w przypadku kurtek puchowych nie jesteśmy skazani jedynie na marki sportowe, bo tendencję do każualizowania fasonów dostrzegli także producenci ubrań bliższych klasyki. Istnieje bowiem kilka elementów, które sprawią, że popularna puchówka, tak jak model przedstawiony na zdjęciu, wpisze się w kanon nieformalnej elegancji:

  • Krój – Im bardziej militarny, tym lepiej; najczęściej spotkać można modele inspirowane klasycznymi parkami bądź kurtkami polowymi (field jackets).
  • Dopasowanie – Powinna być,dopasowana w każdym wymiarze, co pozwoli uniknąć efektu „ludzika Michelin”. Dobrym rozwiązaniem jest ściagacz znajdujący sie w talii, który pozwala uzyskać męską sylwetkę odwróconego trójkąta.
  • Brak jakiegokolwiek nachalnego brandingu.
  • Wypełnienie z naturalnego pierza i puchu – tak jak pisałem powyżej w tej kwestii warto zaufać naturze. Żaden poliester nie będzie w stanie zapewnić takiego komfortu, zarówno termicznego jak i noszenia.
  • Wypinany kaptur wykończony futrem – opcja szczególnie dobra dla tych, którzy maja awersję do noszenia czapek.
  • Zapięcie na zamek, zakrywane plisą z guzikami/napami (bardziej eleganckie)

dc_puchówka-0853

dc_puchówka-0856

dc_puchówka-0860

dc_puchówka-0871

dc_puchówka-0879-2

Foto – Rafał Ogrodowczyk (Chaos [REC])

Kurtka – Massimo Dutti (podobne: Bytom, BytomVistula (kolor beżowy),
Koszula – Miler (podobne: Pier One, GAP, Gant)
Sweatshirt – Zara (podobne: GAPHilfiger Denim)
Jeansy – Cubus (podobne: TopmanLevis)
Rękawiczki –  Stragan Świąteczny
Buty – Massimo Dutti (podobne: Bow-Tie)

3 myśli nt. „Kurtka puchowa – nie dla eleganta?”

  1. Fajny artykuł i ciekawa sceneria. Na zdjęciu poniżej kurtka puchowa w klasycznym militarnym fasonie „Leningorad1923” w obecnie modnym kobaltowym kolorze:
    http://img10.staticclassifieds.com/images_tablicapl/323308865_2_644x461_kufajka-dodaj-zdjecia.jpg
    😉

    PS: trochę dziwne pytanie ale jak uzyskujesz taki wyraźny przedziałek („krecha”) na włosach? Ja mam chyba za dużo włosów, czeszę się z przedziałkiem ale takiego efektu mi nigdy nie udało mi się otrzymać.

    1. Mam to szczęście, że moja naturalna linia włosów dokładnie go umiejscawia, więc nie potrzebuję jakichś specjalnych zabiegów, by go uzyskać. Nigdy nie suszę włosów przed pójsciem spać, tylko zaczesuję je zgodnie z ich linią i tak idę spać – po przebudzeniu rzadko kiedy układają się w inny sposób. Polecam spróbowac, może to będzie remedium na Twój problem 🙂

      Pozdrawiam serdecznie 🙂

  2. Moim ideałem puchowej parki jest model Langford od Canada Goose, ale jeszcze nie uzbierałem dostatecznych funduszy 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.