nasze miasto okładka

Modowa Bitwa Miast – wyniki.

Pierwszy raz w życiu udało mi się wygrać modowy plebiscyt. Nie mogę się tym z wami nie podzielić!

Musze przyznać, że przystępując do konkursu Modowa Bitwa Miast miałem obawy co do tego, czy nie powtórzy się nieciekawa sytuacja sprzed roku, kiedy to głosowanie  zamieniło się w istną walkę na programistyczne działa. Przez brak odpowiednich zabezpieczeń systemu osoby znikąd, dzięki działaniom nabijających głosy botów, potrafiły uzbierać  kilkadziesiąt tysięcy głosów w przeciągu kilku dni.  Mimo obaw, zdecydowałem się wziąć udział w konkursie ze względu na atrakcyjne nagrody: maszynę do szycia oraz akredytację na łódzki Fashion Week. Jak się potem okazało postąpiłem słusznie, gdyż w tym roku wprowadzono weryfikację obrazkową każdego oddawanego głosu, przez co zablokowano możliwość sztucznego pompowania wyników.

O ile wyjazd na FW jest bardzo atrakcyjna opcją, o tyle mnie bardziej zależało na zdobyciu maszyny dla mojej domowej krawcowej, będącej jednocześnie moją Mamą. Bez jej pomocy nie byłbym w stanie prezentować wam na blogu moich zdobyczy, gdyż większość z nich, bez odpowiedniego dopasowania, nie nadawałaby się do pokazywania ich w dziennym świetle, a co dopiero na blogu. Mimo że przysparza jej to ogrom pracy, na który musi poświęcać swój wolny czas, nigdy nie spotkałem się z jej odmową, gdyż wszelkiego rodzaju prace krawieckie są jej pasją. Jej niezawodny do pewnego czasu legendarny Łucznik już nieco się wysłużył i nie cieszył mojej Mamy tak jak kiedyś, pomyślałem więc, że nowa maszyna byłaby dla niej idealnym prezentem.

Wiedziałem jednak, że nie uda mi się dokonać tego w pojedynkę, bo w tego typu zabawach najważniejsze jest zebranie  odpowiedniej drużyny. Szybko okazało się, że wiele osób bardzo chętnie zaangażowało się w głosowanie, przez co szybko udało się wyjść na prowadzenie, które, jak się potem okazało, udało się dowieźć do końca modowego wyścigu. Oczywiście po drodze zdarzyło się kilka sytuacji, które mogłyby zniweczyć nasze starania, ale na szczęście sztab zarządzania kryzysowego w postaci dwóch zaufanych generałów (albo bardziej genderowo – generałek;) Karoliny i Eweliny, potrafił w okamgnieniu zażegnać kryzys i opanować sytuację. Chciałbym im w tym miejscu złożyć szczególne podziękowania, bo przez ostatni tydzień napracowały się setnie.

Na koniec zaś zawsze pozostawiam to, co najlepsze, a w tym przypadku są to podziękowania dla was drodzy czytelnicy! Dzięki waszemu zaangażowaniu udało się uzbierać największą ilość głosów spośród wszystkich regionów, detronizując w tym aspekcie wiodącą dotąd prym Warszawę. Dziękuję za wszystkie udostępnienia linku do głosowania na waszych prywatnych tablicach i fanapge’ach,  za dzielenie się wydarzeniem ze znajomymi, a przede wszystkim za wytrwałą, maratońską postawę, która pozwoliła osiągnąć tak wspaniały wynik! To zaszczyt móc tworzyć dla tak oddanych odbiorców. Wygrana w tym plebiscycie jest w pełni waszym sukcesem i jeszcze raz bardzo wam dziękuję, że zechcieliście mi pomóc go wygrać 🙂

Teraz przyjdzie czekać na wyjazd do Łodzi i drugi etap głosowania 🙂

7 myśli nt. „Modowa Bitwa Miast – wyniki.”

    1. Zabawne, że ta sama Pani, która wypowiada się wyżej, na swoim blogu swoich rywali określa „małolatami”.

  1. Serdecznie gratuluję!:) Sama brałam udział, niestety nie udało mi się wygrać 1. etapu konkursu. Teraz stawiam na Ciebie i trzymam mocno kciuki!:)
    Pozdrowienia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.