Błękit nie-bazowy.

Ostatnimi czasy coraz bardziej skłaniam się ku stosowaniu bardziej wyrazistych kolorów. A że taka zabawa na hurra może dać efekty dalekie od oczekiwanych, postanowiłem zacząć od tych podstawowych, które są najłatwiejsze w koordynacji.
1

Dla osoby preferującej styl półformalny priorytetem, oprócz zbudowania solidnej kolekcji codziennych marynarek, powinno być zebranie sporej ilości bawełnianych chinosów. Są to niezwykle wdzięczne spodnie, których formalność można kształtować w zależności od wykorzystanych dodatków i sprawdzą się równie dobrze w towarzystwie pozbawionej konstrukcji marynarki, denimowej kurtki czy w zestawie z li tylko koszulą. Po zachowawczych beżach w różnych tonacjach, granatach i szarościach zapragnąłem wprowadzić nieco koloru w ramach tego elementu swojej garderoby. Czytelnicy, którzy są ze mną od początków bloga wiedzą, że dominantę na tle wspominanych wyżej modeli stanowiły intensywnie czerwone spodnie, zaprezentowane na blogu w ramach zestawów inspirowanych stylem marynistycznym. Z perspektywy czasu stwierdzam, że i kolor jak i krój przestały mi odpowiadać, dlatego raczej już się tutaj nie pojawią. Tę  stratę powetowałem sobie zakupem nowych „statement trousers” w kolorze nie-bazowego błękitu 🙂

2

3

Spodnie nadal pozostają bardzo konserwatywnie postrzeganym punktem męskiej garderoby. Michał z bloga Mr.Vintage dość szybko uczynił z kolorowych spodni swój znak rozpoznawczy i z pewnością przyczynił się do ich popularyzacji, ale nadal są one dla wielu panów barierą nie do przejścia. I to mimo tego, że zauważyć można wyraźnie tendencję do wprowadzania coraz to bardziej odważnych kolorów w ramach pozostałych części garderoby. Skąd bierze się taka zachowawcza postawa? Może to obecność pewnych newralgicznych dla mężczyzn części ciała w obszarze, który zakrywają spodnie, jest tego powodem. Z drugiej strony często pod neutralnymi spodniami znaleźć można, co prawda niewidoczne, ale jednak, bokserki pokryte kreskówkowymi postaciami bądź logotypami superbohaterów. Nie ma rady, trzeba zrobić badania 🙂

5

6

7

Mój wybór padł zatem na spodnie w kolorze intensywnego błękitu – mimo nieco bardziej niestandardowego koloru, nadal jest to odcień z rodziny niebieskich, a te jak wiadomo dobrze się łączą z innymi kolorami.  Jednym z widocznych trendów w modzie męskiej, m.in. na zakończonym wczoraj łódzkim Fashion Weeku (relacja niebawem ) jest zestawianie ze sobą w ramach jednej stylizacji wielu wyrazistych kolorów. W mojej ocenie nie jest to dobra posunięcie, gdyż kolory takie, zamiast harmonijnie współgrać, konkurują ze sobą, stwarzając wrażenie tęczowej przypadkowości. Istnieją dwie formy poradzenia sobie z tym problemem: poprzez wybranie jednej rzeczy w intensywnym kolorze jako dominanty dla reszty stroju utrzymanej we względnie neutralnej kolorystyce (tak jak w obecnym wpisie), albo dzięki zastosowaniu kilku intensywnych kolorów w różnym stopniu nasycenia jak i różnorodnych pod względem faktur materiałów  (próbą w tej kwestii był wpis pt.: Błękitna Laguna).  Jak oceniacie zaprezentowane na zdjęciach połączenie? 🙂

8

9

10

Foto – Maciej Gajdur (Wro Street Fashion)

Kurtka – H&M
Marynarka – Massimo Dutti
Koszula – Massimo Dutti
Krawat – no name
Poszetka – prezent
Okulary – New Yorker
Pasek – Massimo Dutti
Spodnie – Pull&Bear
Skarpety – Takko Fashion
Buty – Clarks (vintage)

8 myśli nt. „Błękit nie-bazowy.”

    1. Dzięki, najchętniej bym sobie zapuścił taką z prawdziwego zdarzenia, ale jakoś nie chce tak rosnąć 🙂

      Pozdrawiam 🙂

    1. Krawat otrzymaliśmy razem z Maciejem w pracy jako prezent od jednego z klientów. Niestety nie pamiętam marki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.