Granat do pary.

Po pewnym czasie intensywnego noszenia formalnych zestawów koordynowanych poczułem chęć na odrobinę więcej luzu. Jeśli zaś mamy na myśli swobodę w męskim wydaniu wierzchnim, to oczywiste skojarzenia są dwa: budrysówka i parka. Jako że tej pierwszej jeszcze nie posiadam, wybór padł na tę drugą. Jak się później w czasie sesji okazało, dobór okazał się odlotowy ;D

W casualu, jak w żadnym z innych substylów, chodzi o prostotę – z niej to przecież, do pary z wygodą, zrodziła się ta konwencja. Postanowiłem więc tym razem oprzeć się na czterech klasykach, które na ogół stanowią dobrą bazę dla bardziej „wygadanych” elementów garderoby, a które zestawione razem stworzą wygodny, prosty zestaw.

Mamy więc nieśmiertelne kolory bazowe jak granat, szarość i brąz. Nie jestem fanem, co zresztą bardzo dobrze widać najwyraźniej w przypadku moich koszul, ekwlibrystycznych zabaw z kolorami, toteż większość elementów mojej szafy utrzymana jest w spokojnej tonacji. Ma to swoje uzasadnienie praktyczne – nie jestem jeszcze na etapie, w którym mógłbym stwierdzić, że mam już w pełni dobrze ukształtowaną garderobę. Zamiłowanie do tzw. „basicu” pozwala na dość swobodne łączenie ze sobą poszczególnych elementów, przez co odnajdują się one w wielu stylizacjach. Nie sztuką jest mieć ogromną garderobę, sztuką jest opierać się na ograniczonej liczbie elementów, a mimo to wyglądać świeżo 🙂

W dniu sesji wiał dość intensywny wiatr, dzięki wełnianemu podbiciu jednak nie odczuwałem tego aż tak bardzo. To samo wełniane podbicie okazało się dość uciążliwe pod koniec zdjęć, kiedy to postanowiliśmy się nieco bardziej poruszać. Coś za coś 🙂

Chukka boots, aka najbardziej uniwersalne buty świata. Jeśli jeszcze nie macie, to koniecznie sobie sprawcie – gwarantuję wam, że z miejsca staną się waszymi ulubionymi 🙂

Foto – Rafał Ogrodowczyk (Chaos REC)

Parka – Topman (secondhand)
Longsleeve – Topman (secondhand)
Spodnie – Buttler&Webb (secondhand)
Skarpety – H&M
Buty – Massimo Dutti

21 myśli nt. „Granat do pary.”

    1. Ogólnie rzecz biorąc moje włosy są dość nieposłuszne i wymagają dość mocnego utrwalenia, by zachować swój układ w ciągu dnia. Stosuję gumę z Joanny do ich wymodelowania, następnie zaś, jesli tego dnia np. mocno wieje, spryskuję je lakierem firmy Syoss w srebrnej tubie, który daje bardzo mocne utrwalenie bez efektu lakierowego połysku. Nie myję włosów każdego ranka, bo to okropnie niezdrowe, nie używam żadnych suszarek bo to niezdrowe jeszcze bardziej 🙂

      Pozdrawiam i mam nadzieję, że moja odpowiedź jest wystarczająca 🙂

    2. Przez częste mycie włosy stają się słabsze, więc powinno się je myć co drugi dzień najlepiej, no chyba, ze ktoś ma tak jak ja :d to musi je myć niestety codziennie.
      Co do suszenia, najlepiej jak włosy schną naturalnie, bo wtedy łatwiej jest uniknąć elektryzowania się ich. Tym bardziej jeżeli ktoś nie używa środków chroniących włosy przed wysoką temperaturą. 🙂

      Pozdrawiam Hejter z natury.

  1. Bardzo duzo tutaj niebieskiego, troche jak „uniform” wiec Twoje ubranie jako calosc zupelnie do mnie nie przemawia, ale buty rewelacja.

  2. A jak jakość butów z Massimo? Słyszałem że obuwie tej marki lepiej sobie odpuścić, gdyż jest na 1-2 sezony

    1. O ile licowej skóry nigdy z Massimo nie miałem, o tyle te chukka to jeden z najlepszych zakupów jakie w życiu zrobiłem. I pomyśleć, że kupiłem je tylko dlatego, że dokładnie ten sam model kupił sobie Dan Trepanier, szerzej znany jako The Style Blogger. Jako buty do zajeżdżania na pewno się nie nadają, ale do rotacji co kilka dni jak najbardziej 🙂

      Pozdrawiam 🙂

  3. Ja bym się chciał dowiedzieć, czy te spodnie celowo są takiej długości, czy one są po prostu za krótkie? Bardzo mi się coś takiego nie podoba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.