Stylistyczne drugie szlify.

Podczas ubiegłorocznego, świdnickiego Fashion Day’a pierwszy raz w życiu mogłem na własnej skórze przekonać się na czym polega praca stylisty. Dzięki uprzejmości Asi, właścicielki agencji modeli SPOT Management dwa tygodnie temu miałem okazję ponownie spróbować swych sił na tym polu. Mimo trudności związanych z niesprzyjającą aurą (a dokładnie lejącymi się z nieba strugami deszczu), udało nam się zrealizować dwie sesje testowe, których efekty możecie podziwiać na dołączonych do wpisu zdjęciach 🙂

21 myśli nt. „Stylistyczne drugie szlify.”

  1. Te szumy na zdjęciach… Padłam. Ale stylizacje – dobra robota. Tylko fotograf za duże ISO dał i przeszkadza.

    1. Dziękuję serdecznie za miłe słowa. W wizję artystyczną Asi co do zdjęć nie ingerowałem, myślę jednak, że takie „szumne” zdjęcia nieźle oddają charakter panującej w tamtym momencie aury 🙂

      Pozdrawiam serdecznie 🙂

  2. Świetne stylizacje i bardzo klimatyczne zdjęcia! No i jak się Wam udało skombinować jako drugiego modela Brada Pitta? :-))) Najbardziej podoba mi się pierwszy zestaw (z ramoneską) i trzeci (z szarą marynarką? marynarkoswetrem?) – są mega!

    Pozdrawiam!

    1. Całkowicie się zgadzam, ale myślę, że wybór konwencji zgodnej z wizją fotografa i zleceniodawcy, skomponowanie stylizacji z odpowiednich ubrań, obuwia i akcesoriów, dbanie o dobry wygląd modela podczas sesji, jak radzenie sobie z napotykanymi podczas niej problemami już tak 🙂

  3. byłbym wdzięczny za informacje cóż to za czarna skórzana ramoneska z pierwszych zdjęć?. Szukam podobnej i znaleźć nie mogę… ;/

    pozdrawiam

    1. Witam serdecznie,

      Niestety dla Pana tę ramoneskę znalazłem w secondhandzie, a wyprodukowała ją koreańska firma, zajmująca się produkcją akcesoriów mortocyklowych. Polecam wizytę w tego typu sklepach znajdujących się w pańskiej okolicy, może uda się znaleźć podobną za ułamek ceny sklepowej 🙂

      Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.