DSC_0066

Lata trzydzieste, lata czterdzieste.

Mimo że trendy w modzie męskiej rotują o wiele wolniej aniżeli w jej damskiej odmianie, to jednak zmiany te staną się bardziej widoczne, jeśli zdecydujemy się na obranie dłuższej perspektywy czasowej. Po panującej w latach 90 – tych XX-go wieku modzie na bardzo luźno leżące ubrania, wraz z rozpoczęciem nowego wieku zauważyć można było odwrót od tej tendencji na rzecz ściślejszego dopasowania, którego apogeum jesteśmy obecnie świadkami. Moja uwagę podczas tegorocznej edycji targów Pitti Uomo zwrócił Luca Rubinacci. Jednego z targowych dni bowiem zaprezentował się na placu przed halą, przez złośliwców nazywanym „wybiegiem dla bażantów”, w mocno konserwatywnym lnianym garniturze 3×2, charakteryzującym się widocznym drapowaniem tkaniny oraz niezwykle szeroką nogawką spodni. Jak to bywa na Pitti kreacja jest możne nieco przesadzona w formie, ale konceptualnie zdradza jeden bardzo ważny fakt dotyczący swego właściciela – Pan Rubinacci bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, że po okresie ciasnego dopasowania musi przyjść okres większego luzu. Kto wie, może za kilka sezonów przekonamy się, że ta stylizacja okazała się zwiastunką nowej fali w męskiej modzie 🙂

Trendy trendami, jednak niepodważalnym jest, że tkanina, nie tylko ta koszulowa, lepiej spełnia swoje funkcje, kiedy w lecie jest dalsza ciału. Ścisłe dopasowanie ubrania powoduje powstanie warstwy termoizolacyjnej, która, utrudniając cyrkulację powietrza oraz transpirację, wzmaga niepożądane odczucie gorąca. Bardzo dobrze wiedzieli o tym żyjący we wspomnianych dekadach gentlemani, którzy, szyjąc swe garnitury, przeznaczone do użytku w wolnym czasie, wybierali nie tylko lżejsze, przewiewne tkaniny, ale także kierowali się ku bardziej swobodnym krojom. Męski pragmatyzm pełną gębą 🙂

W podobnym klimacie retro utrzymane są prezentowane w dzisiejszym zestawie spodnie, o czym świadczy ich dość wysoki stan, szersza nogawka oraz klasyczna ich długość. Wykonane zostały z mieszanki lnu i jedwabiu. Domieszka tego szlachetnego materiału obniżyła w sposób znaczny szorstkość lnu, nie odbierając jego wysokiej oddychalności, przez co, mając je na sobie, jestem w stanie poczuć na swych nogach każdy, nawet najdrobniejszy powiew wiatru. Przy temperaturze 25+ każdy z nich jest na wagę złota 🙂

Długo zastanawiałem się z czym je zestawić, gdyż bez wątpienia są one dość specyficzne. Ostatecznie padło na koszulę, którą prezentowałem w pierwszym stylizacyjnym wpisie w historii bloga. Postanowiłem pozbyć się nietypowo dużego jak na casualową koszulę kołnierza, przekształcając ją w model typu band collar, który w mojej opinii prezentuje się dużo lepiej. Stricte nieformalny charakter zestawu ma podkreślać także denimowa torba typu tote-bag, przystosowana zarówno do noszenia w ręku jak i przewieszonej przez bark. Ostatnimi czasy bliższy jest mi pierwszy sposób, efektem czego rozważam zakup kolejnych tego typu modeli. Słyszałem wiele głosów krytyki pod adresem tych toreb, jakoby miały być one „niemęskie”. Na takie zarzuty odpowiadam zazwyczaj pytaniem; Co w takim razie z neseserami, które już od niemal wieku nosi każdy szanujący się gentleman? Konstrukcja jest przecież taka sama 🙂

Trendem, który na stałe zagościł w mojej garderobie są wszelkiego rodzaju bransoletki – możecie się spodziewać, że będą się tu pojawiać coraz częściej 🙂

Koszula – Next (secondhand)
Pasek – bez metki (secondhand)
Spodnie – bez metki (secondhand)
Bransoletki – Trashness
Torba – House
Skarpetki – Calzedonia
Buty – Centro

42 myśli nt. „Lata trzydzieste, lata czterdzieste.”

    1. W mojej pierwszej i ostatniej torbie z tego sklepu po miesiącu zaczęła się pruć, po dwóch popsuł się zamek, a z pierwszymi promieniami słońca w lecie zaczęła płowieć. Ale design był ładny i cena rozsądna, coś za coś.

    2. Wszystko zależy od tego, na jaką torbę się trafi 😀 W housie trzeba bardzo patrzeć na sposób szycia 😉

  1. Lubie te Twoje wypowiedzi w postach. Od razu widać, że jesteś pasjonatem, wiesz o czym mówisz. Stylizacja wydaje się być wygodna, a zarazem wygląda super. Strasznie podoba mi się bransoletka, czekam aż pokażesz kolejne! Aaa i świetne te ostatnie foto, pozdrawiam 🙂

  2. Super zestaw! Jak dorwales taka koszule w sc?! Mi sie nigdy nie udalo, ale to tez kwestia rozmiaru. A spodnie tez swietne, troche przypominaja mi dziadkow, ale w pozytywnym sensie 😉 Rzeczywiscie niektore trendy w meskiej modzie powinny odejsc w zapomnienie. Ja tez od niedawna zrezygnowalem z tzw rurek na rzecz mniej dopasowanych spodni.

    1. Co ciekawe, to był jeden z moich pierwszych zakupów w tego typu sklepach. Kluczem do sukcesu jest znalezienie sklepu z dobrym asortymentem, a potem regularne jego odwiedzanie. Jeśli wystąpią te dwa elementy, to nie ma szans, by czegoś ciekawego nie znaleźć 🙂

      Dobre dopasowanie pozwala podkreślić atuty sylwetki, czego obcisłe rurki zrobić nie są w stanie.A kiedy wziąć jeszcze pod uwagę fakt, że często decydują się na nie także osoby o nieco większej tuszy, to katastrofę mamy wtedy murowaną. Decyzja o odejściu od tego fasonu spodni jest według mnie jak najbardziej słuszną 🙂

      Pozdrawiam 🙂

  3. Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię Lubię

    Propsy dla agaty za zdjęcie z kolorowymi światłami na chodniku 😀

    Pozdrawiam, Karolina 😀

  4. spodnie len + jedwab?! zazdroszczę!:) mimo, że prezentujesz ultra ciekawe podejście do mody męskiej, to jako stuprocentowa kobieta mogę powiedzieć – masz absolutną rację co do noszenia szlachetnych materiałów w upalne dni:) świetna torba, a komentarze po prostu będą i trzeba je bagatelizować!

  5. Ja też jestem przekonany, że styl lat 30-40 już widać w marynarkach, szerokie klapy DB – dwurzędówki i lekkie drapowanie przy wszyciu rękawa typowe dla stylu neapolitańskiego, ale to smaczek dla naprawdę wyrafinowanych graczy, 90% „niewtajemniczonych” tego nawet nie zauważy.
    Pewnie chodzi Ci o coś takiego :
    http://www.marianorubinacci.net/club/wp-content/uploads/2013/06/IMG_5917.jpg
    albo tu:
    http://www.marianorubinacci.net/club/wp-content/uploads/2013/05/Luca-Rubinacci-DB-suit1.jpg
    à propos męskich fajnych bransoletek, poszetek ręcznie rolowanych i różnych innych akcesoriów małe co nieco wykopałem tu:
    https://www.facebook.com/media/set/?set=a.153143248186411.1073741832.153065578194178&type=1
    ja sam mam od pani Ewy 2 bransoletki, a na klasycznie białą lnianą poszetkę (koniecznie ręcznie rolowaną i obszywaną)czekam. Pozdrawiam T. – fajny i ciekawy blog-

    1. Szanowny T.

      Masz stuprocentową rację, ale nam pozostaje się jedynie cieszyć – zawsze będzie można porozprawiać o tak ciekawych detalach w gronie wtajemniczonych. Serdecznie dziękuję za podanie linka, wytwory Pani Ewy robią wrażenie. Kto wie, może i ja się na coś skuszę? 🙂

      Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziękuję! 🙂

  6. Świetny zestaw, idealny na lato! Uwielbiam len, choć nie noszę – ale może dlatego, że nie dorwałam jeszcze ciucha z mieszanką lnu i jedwabiu 🙂 Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje – i znowu czegoś się nauczyłam. Za to właśnie uwielbiam Twojego bloga 🙂

    A co do torby… cóż, w ogóle panuje jakaś paranoja na temat jakichkolwiek toreb męskich, co jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Naprawdę, wolę spojrzeć na faceta ze świetnie dobraną tote, niż z… kieszeniami, wypchanymi do niemożliwości telefonem, kluczami i portfelem. Czasem wygląda to groteskowo 😀

    Pozdrawiam serdecznie!

  7. Jak dla mnie idealnie. Już z daleka widać, ze materiały przyjazne człowiekowi latem, a i kolorystyka bardzo przyjemna :> Cieszę się również na bransoletki, akurat taka innowacja u Ciebie mnie dość zaskoczyła, niemniej pozytywnie 🙂

  8. Popieram Mofender. Ja również jestem tego zdania, ale zauważyłam ze mężczyźni nie są pozytywnie nastawieni do toreb, a szkoda. Jak widać torba nadała twojej stylizacji charakteru, a skarpetki to już całkiem bajka 😉 Uwielbiam kolory 😉

  9. Czy przeróbki kołnierzyka koszuli dokonywał krawiec czy była to samodzielna robota? Jak technicznie zostało to wykonane?

    pozdrawiam, K

    1. Drogi K.,

      Przeróbki dokonała moja Mama, a polegała ona na rozpruciu szwu mocującego kołnierz do listwy, wycięciu go i ponownemu zszyciu kołnierza do postaci band collar. Jest to prosta przeróbka, którą jest w stanie dokonać każda osoba obeznana z obsługą maszyny do szycia 🙂

      Pozdrawiam 🙂

  10. Stylizacja bardzo fajna, ale.. czy kiedykolwiek zobaczymy Cię tutaj w krótkich spodniach? 🙂

    Wojtek

  11. Pasek nie pasuje do butów. Zarówno ciężarem jak i kolorem. Moim zdaniem mocno średnio to wyszło.

    Po komentarzach widać, że na tle tak zwanej ulicy i tak jesteś mistrzem stylu. Oczywiście za to plus dla Ciebie :).

    Pozdrawiam,
    a3.

    1. Nie jestem zwolennikiem przesadnej koordynacji pomiędzy paskiem i butami. Myślę jednak, że casualowy charakter parcianego paska dobrze koresponduje z nieformalnym materiałem i kontrastową podeszwą butów 🙂

      Pozdrawiam serdecznie 🙂

  12. Super spodnie, super koszula, ale co Ci po takim zestawie w upalne dni skoro masz na nogach TAKIE BUTY? 🙂 Równie dobrze można założyć krótkie spodenki a na górę zestaw koszula+kamizelka+marynarka+krawat, jak to lansowano na tegorocznym Pitti (Pity raczej powinno być). Ciekawe jakbyś sobie poradził wczoraj w takim zestawie?
    Pozdrawiam
    Mat

    1. Żadne inne z posiadanych przeze mnie butów nie pasowałyby do tego zestawu, nie tylko ze względów estetycznych, ale i praktycznych, gdyż te zamszowe derby są jednymi z trzech moich par na gorące dni. Wbrew pozorom są one niezwykle wygodne, zamszowo miękkie i nie nagrzewają się tak szybko. Jak na razie nie znalazłem odpowiednich skórzanych sandałów typu gladiatorskiego za rozsądną cenę, efektem czego resztę obecnego lata przechodzę pewnie w krytych butach 🙂

      Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.