Casual w kratę.


Krata w dużej skali jest jednym z najbardziej casualowych rozwiązań, jakie kiedykolwiek wymyślono. Po latach izolacji, w której pozwalano jej zdobić jedynie flanelowe koszule, współcześnie wykracza ona poza granice swojej nieformalnej macierzy, sadowiąc się na nawet na formalnych koszulach z kołnierzykiem typu cut-away. Bez względu na konwncję jednak w mojej opinii jest to wzór nie tylko piękny, ale także dobroczynny dla osób o takiej jak moja, nienachalnej posturze 🙂

Duża krata bowiem pozwala na optyczne powiększenie sylwetki, efektem czego nie poleca się jej tęższym osobom, ale tym rachitycznym to i owszem. Gdy jeszcze jest to kratka typu gingham, to z powodu występującego w niej koloru białego, będzie pasować wszystkim typom cery. A kiedy jeszcze zamiast jednego koloru pojawią się dwa, to otrzymamy element wprost idealny do kolorystycznej koordynacji 🙂

Prezentowana paleta kolorystyczna może się kojarzyć z jesienną aurą. Nie jestem jednak ortodoksem, przez co nie rezygnuje z takich „ziemistych” barw także latem, dlatego w dzisiejszym zestawie zaistniały razem oliwka, granat, bordo i karmel 🙂



Koszula – Cedarwood State (secondhand)
Torba – House
Okulary – H&M
Pasek – bez metki (secondhand)
Spodnie – Zara (secondhand)
Buty – 100% Shoes (secondhand)

20 myśli nt. „Casual w kratę.”

    1. Zdublowanie tytułu nie było zamierzone, może gdzieś z tyłu głowy został mi po lekturze Twojego posta. Tak jak pisałem w warstwie tekstowej posta zastosowałem zestawienie tzw. „earthy tones” nieco na przekór panującej aurze, gdyż takie kolory nie są pierwszymi, jakie przychodzą do głowy, gdy myśli się o lecie. Efekt pozostawiam do oceny czytelnikom.

      Pozdrawiam 🙂

  1. Przypomniałeś mi, że krata nie tylko dla Pana po informatyce 😉 lubię mężczyzn w kratach, aczkolwiek uważam, że ostatnio jest ich za dużo. Przykładowo idziemy do klubu a tam… co drugi mężczyzna w koszuli w kratę 🙂 pozdrawiam 🙂

  2. Koszula full wypas 🙂
    Mam tylko nadzieję, że jeszcze się pojawi, bo chętnie zobaczyłbym ją w bardziej odważnej sesji z marynarką, krawatem i poszetką 🙂 Dziś jest trochę… zwyczajnie.

    1. Dzięki za miłe słowa! Koszula niestety nie pojawi się w asyście krawata, gdyż groziłoby mi to uduszeniem. Co do zwyczajności zestawu, to jeszcze raz podkreślę, że każdy z prezentowanych na blogu jest zwyczajny z jednego prostego powodu – są to moje codzienne zestawy. Czasami warto zrezygnować z przesadnych kombinacji i tak jest w tym przypadku 🙂

      Pozdrawiam!

  3. To też nie jest do końca tak, że duża krata nie wygląda dobrze na dużym człowieku: http://www.thesartorialist.com/photos/from-the-sartorialist-closer-the-design-diet/

    Generalnie wydaje mi się, że to wręcz wzór o małej skali na bardziej masywnym gościu wyglądałby nieciekawie – masz po prostu ogromną ilość powtórzeń, dużą przestrzeń zapełnioną tym samym motywem.

    Co do zwyczajności, to to fajna rzecz – nie każdy zestaw musi mieć gimmick jak na trashness – są miejsca, gdzie szuka się inspiracji na ciekawe pomysły i twisty, są miejsca, gdzie szuka się inspiracji do codziennego ubierania się. I w końcu są takie, gdzie jednego i drugiego jest trochę i to łączenie fajnie ci wychodzi.

    1. Między kratą vichy a windowpane’m jest dość spora różnica i niekorzyść tej pierwszej w kontekście większych Panów po części wiąże się z tym, co napisałeś w drugim akapicie. Duży, wyraźny wzór może przytłoczyć właściciela i optycznie dodać mu kilogramów, co widać m.in. na tym zdjęciu: http://mrvintage.pl/wp-content/uploads/2013/04/Allsize3.jpg

      Dzięki za miłe słowa w kontekście „zwyczajności” zestawu – czasami mam ochotę odejść nieco od kanonów dyktatury #menswearu. A skoro blog ma być wirtualnym pamiętnikiem, to powinien zawierać zestawy, które nosze na co dzień. Ten się do takich także zalicza 😉

      Pozdrawiam 🙂

    2. Wiesz, po prostu okazuje się, że uogólnienia typu „duża krata jest niedobra dla dużych, a dobra dla niedużych” tak naprawdę żeby być prawdziwe powinny zostać obwarowane szeregiem warunków (typu kraty, rozmieszczenia wzoru…).

      Może to jest rozwiązanie dla niektórych, sformułowanie prostych zasad, których trzymanie się będzie bezpieczne, ale mnie trochę dusi ;]

    1. Na temperatury 35+ na pewno się nie nadaje, można by jednak przekornie nieco zadać pytanie czy istnieje cokolwiek na taka aurę odpowiedniego. Przy bardziej typowych dla polskiego lata temperaturach sprawdza się znakomicie 🙂

      Pozdrawiam i dziękuję 🙂

  4. „Nienachalna postura” – bardzo sympatyczne określenie ;). Kolorystyka może i kojarzy się trochę z jesienią, ale moim zdaniem takie ciepłe kolory również idealnie pasują do lata :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.