Monochromatryczny business casual

Wakacje mamy już daleko za sobą, jednakże letnie temperatury potrafią niekiedy utrzymywać się nawet do końca września, czego w tym tygodniu możemy być świadkami. Bardzo ciepłe pierwsze po wakacjach dni na uczelni czy w pracy mogą dać się ostro we znaki osobom, od których wymaga się bardziej formalnego stroju. Sposobem na poradzenie sobie z tymi niedogodnościami może być stonowany zestaw utrzymany w stylu business casual, aczkolwiek zinterpretowany nieco indywidualnie. Classic with a twist, jakby to określili styliści zza Oceanu Spokojnego.

Wykonana z bawełny koszulka, będąca syntezą koszuli z krótkim rękawem typu button down oraz koszulki polo, wg mnie świetnie sprawdza się przypadku sytuacji, kiedy szukamy balansu między wygodą noszenia a ogólnym wrażeniem. Materiał jest miękki i przewiewny, przez co świetnie zachowuje się przy wyższych temperaturach. Dopasowanie jest bez zarzutu, rękaw jest wszyty dosyć płytko, co chroni przed efektem „workowatości”. Jeśli nie wiecie o czym mówię, przypomnijcie sobie jakiekolwiek wesele na którym byliście i panów wesoło hasających w koszulach z krótkim rękawem. Tak, to straszny widok i w żaden sposób nie jestem w stanie domyślić się celu, jaki przyświeca twórcom przy wprowadzaniu do sprzedaży koszul o tak straszliwie szerokich rękawach. Bo na pewno celem tym nie jest dobry wygląd klientów.

Czerń lubi szarości – szare, wykonane z cienkiej wełny spodnie, idealnie komponują się z koszulką, a dzięki zaprasowaniu na kant podnoszą formalność całego zestawu, tak jak dopełniające całości czarne dodatki: pleciony, skórzany pasek, torba, sprytnie imitująca neseser, a także w całości wykonane ze skóry oxfordy typu cap toes.

Foto: Jacek Rękas

Koszulka polo – H&M
Okulary – H&M
Spodnie – Buttler&Webb
Pasek – bez metki
Torba – Reserved
Buty – Marks&Spencer

64 myśli nt. „Monochromatryczny business casual”

  1. jak zawsze bardzo mi się podoba 😉 zadziwiające jest to, jak przyjemne dla oka potrafią być eleganckie spodnie z sh. Nie wiem czy odważyłbym się na buty z sh.Jak widzę to, co masz na stopach, to nie potrafię uwierzyć w pochodzenie, każda para mi się podoba 😉

    1. Lwia część obuwia z secondhandów, ze względu na swój opłakany stan, nie nadaje się do ponownego użytkowania, czasem jednak zdarzają się egzemplarze, które albo nie były używane w ogóle albo jedynie kilka razy. Takim butom, po ich zakupieniu, warto zafundować swego rodzaju SPA w gabinecie szewskim – chodzi tu o termiczną sterylizację obuwia, która pozwala pozbyć się większości bakterii. Z opcji budżetowych można skorzystać także z szerokiego asortymentu spray’ów, które nie tylko pozwalają neutralizować nieprzyjemne zapachy, ale także nadają obuwiu zapach nowy, świeży i dla nosa przyjemny 🙂

    2. Proszę, napisz, w którym sh można dostać oxfordy! Imponują mi Twoje niektóre lumpeksowe łupy, a mieszkam w pobliżu i chętnie poznałbym tak dobrze wyposażony second hand. Pozdrawiam 😉

  2. Zestaw bardzo fajny. Też jestem ze Świdnicy, powiedz mi w którym SH wynajdujesz tak fajne buty. Przyznam szczerze, że nigdy nie udało mi sie wypatrzyć fajnej pary.
    pozdrawiam
    kamil

    1. Pomyliły ci się pojęcia anonimowy użytkowniku internetu. To co ty określasz bycie prawdziwym facetem, to dążenie do bycia koksem. Prawdziwego mężczyznę poznaje się po sposobie w jaki się zachowuje.

      Karolina.

    2. Prawdziwy facet musi mieć „atletyczną ” sylwetkę? :-O Aż boję się spytać czym według Ciebie musi charakteryzować się „prawdziwa kobieta”…

    3. zgrabną, zwiewną figurą, która świadczy o aktywnym i zdrowym trybie życia, a nie marnowaniem go przed komputerem w melancholicznej nadziei na spotkanie księcia na białym koniu, który oczarowany elokwencją jej komentarzy i erudycją odpowiedzi, porwie ją do swojego zamku i uczyni sensem swojego życia.

  3. W takim razie sam pokaż swoją „sportową / atletyczną” sylwetkę, żeby autor bloga miał na kim się wzorować 🙂
    Co do zestawu: prosto, schludnie, dobrze dopasowane. Na +
    pozdrawiam

  4. Jak dla mnie to Twój najlepszy z dotychczasowych zestawów:) Wychwalanie każdego elementu stylizacji nie ma tu sensu, bo podoba mi się wszystko – od idealnie wypastowanych butów poprzez fikuśny pasek aż po niezmiennie modne okulary. Kolorystyka też taka jak lubię, a jedyne co mi nie pasuje to telefon w kieszeni, w szczególności, że w ręku dzierżysz fajną i całkiem pakowną torbę! To jednak drobiazg (i rozumiem, że przyzwyczajenie powodowane brakiem torby na codzień;)), więc zdecydowanie nie zmienia mojej oceny.

    Pozdrawiam serdecznie:)

  5. Świetny ten zestaw 🙂 masz jakieś godne buty do polecenia do garnituru? Będę potrzebował za miesiąc!

    Co do moich butów, niestety cena butów jest kosmiczna i niestety to jest jakiś model kolekcjonerski, udało mi się na chmielna20 go złapać.

  6. * * * *
    Dziękuję za wizytę u mnie odpowiedziałam, ale i tu ta odpowiedź będzie pasowała jak ulał – *Życie jest sztuką – od nas zależy jak ją gramy*.
    Co do tego lansu uważam, /jako, że zawsze dbałam o sylwetki młodych ludzi/ – Trzeba troszkę popracować nad torsem. Dół jest super;) Strój bardzo klasyczny, brakuje mi odrobiny szaleństwa – czegoś, co by go wyróżniało od innych – Szukałam w stroju zawsze własnego stylu – mam fisia na punkcie apaszek – nie tylko są zwiewne, ale mają mój zapach. Oczywiście mężczyzna powinien raczej poszukać czegoś innego. Okulary mogą być takim elementem, ale nie te. Może zegarek o nie koniecznie jakiś super markowy, ale taki z odrobiną dekadencji. Pozdrawiam serdecznie.

  7. Hi hi no panowie na weselach ładnie szaleją z tymi rękawami 😀 Falujące i … mokre, mmm 😉 Zestaw super, aż żałuję, że mój chłopak nie musi się tak ubierać. I o dziwno nawet nie przeszkadza mi tu slim fit koszuli, którego generalnie nie lubię! 🙂 Ale największy plus za pleciony skórzany pasek, to miła odmiana od zwykłych jednolitych pasków i nadaje on tu takiej nonszalancji, którą strasznie lubię u mężczyzn! Pozdrawiam serdecznie!

  8. Dziękuję za odwiedziny u mnie.

    Bardzo fajny blog, chętnie patrzę na taki bardziej formalny męski look, bo z racji wolnego zawodu bywam w środowisku, w którym jest niezwykle rzadko widywany 😉

    1. Fakt, sam nie prowadzę żadnego 🙂 Chodziło mi raczej o alternatywę dla zbyt obszernych koszul z krótkim rękawem i jeans’ów (nota bene, w stylu business casual niedopuszczalnych), które, kilkakrotnie pracując w różnego typu biurach, miałem okazję „podziwiać” na męskiej części pracowników 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.